Cloverfield Lane 10: wrażenia

Film mi się podobał. Przez pierwsze 95 minut (ze 105 czasu trwania). Coś na kształt Take Shelter, ale pod innym wektorem natarcia. John Goodman rządzi (jak zwykle). Ale to zakończenie… Ech. Zbyt dosłowne, oj zbyt dosłowne. Pod tym względem przypomina mi Jestem legendą, którego dwa pierwsze akty były bardzo spoko, ale trzeci odbiegał od książkowego pierwowzoru, w czym nie byłoby nic złego, gdyby nie robił tego w głupi sposób. W każdym razie – polecam. Niech ostatnie 10 minut nie popsują wam wrażenia :)

[I jeśli jest w Polsce ktoś, komu tuż przed wyjawieniem tego durnego zakończenie nie będzie się cisnął na usta cytat z pewnego nieco podobnego klasyka polskiego kina, niech będzie przeklęty! Bo scena jakby żywcem zerżnięta.]

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s