Lobster: wrażenia

U hu hu, od czego by tu zacząć? :) Może od tego, że film mi się podobał? I to bardzo? Znajoma, z którą poszedłem go zobaczyć, stwierdziła potem że pomysł świetny, ale może można było to zrobić trochę bardziej subtelnie… Nie zgadzam się. Stanowczo. Świat przedstawiony może i fikcyjny, ale chyba każdy zobaczy siebie w którymś z bohaterów. I zaboli. Mocno. Poronione pomysły dotyczące kompatybilności? Presja by być z kimś – kimkolwiek, byle z kimś? Desperackie próby by się komuś przypodobać? A z drugiej strony wręcz przeciwnie – nakaz by się z nikim nie angażować (wyolbrzymiona moda na singlizm)? Co ciekawe, przez [prawie] cały film wszyscy mówią kompletnie beznamiętnym tonem, tak jakby aby podkreślić, że tak naprawdę wszyscy – WSZYSCY – i tak udajemy.

Świetny film. Do tego bardzo europejski, ze wszystkimi tymi swoimi uroczymi (czyt.: upiornymi) dłużyznami ;)

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s