Jason Bourne: wrażenia

Recenzenci pisali: „wtórne, ale dobrze zrobione”, i to generalnie prawda, ale ja nie o tym.

Ja o tym, że wygląda to trochę jakby ktoś z rządu zadzwonił do wytwórni i powiedział: „słuchajcie no, całe to oczernianie CIA, spoko, rozumiem, licencja na za… znaczy poetica i w ogóle, ja to naprawdę rozumiem kochani, ale nie możecie tak, naprawdę, już wystarczy… co? nie możecie tak nagle wszystkiego obrócić do góry nogami? no jak to… no dobrze, dobrze, powiem wam co, zróbcie tak: weźcie jakąś ładną buźkę i jakiegoś starucha i niech ta ładna buźka – wszyscy lubią ładne buźki, rozumicie? – no więc niech ta ładna buźka jakoś zrobi żeby ten staruch – ten, rozumiecie, brzydki, okropny, zmurszały staruch, ten symbol starego, żeby on dostał jakoś za swoje, a potem powiecie że Agencja się zmienia i takie tam… no to jak? no to świetnie! widzę że się rozumiemy! no to do jutra na polu golfowym!”

A buźka rzeczywiście ładna.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s