Wkrótce po północy wczorajszej nocy, wybuchł pożar w londyńskim apartamentowcu z lat 60. Rada mieszkańców od lat donosiła do władz miasta, że budynek nie jest bezpieczny: gaśnice są tak stare, że miały oficjalny stempel uznający ich bezużyteczność; jest tylko jedno wyjście ewakuacyjne; korytarze są zawalone starymi gratami takimi jak materace; niedawna „rewitalizacja” została przeprowadzona z użyciem, jak się wydaje, łatwopalnych materiałów1; spryskiwacze ponoć padły ofiarą cięć budżetowych; a co najbardziej wstrząsające, oficjalny plan ewakuacji mówi, żeby… się nie ewakuować. Żadne z tych ostrzeżeń nie zostało usłuchane, z katastrofalnym skutkiem2. Że było tylko 12 17 30 ofiar śmiertelnych, można uznać za łut szczęścia.

Powyższa historia wzbudza we mnie strach w znacznie większym stopniu niż pojawiające się teraz już niemal codziennie wiadomości o kolejnych atakach terrorystycznych3. Przyczyny są dwie.

Po pierwsze: co innego opętany ideologią frajer4 albo nawet zwykły szaleniec; a zupełnie co innego ludzie, którzy mają nam służyć i dbać o nasze bezpieczeństwo. Ci pierwsi przynajmniej wiadomo czego chcą. Natomiast zachowania tych drugich skłaniają mnie ku tezie, że nasze własne rządy są większym zagrożeniem dla nas niż terroryści.

Drug powód jest ważniejszy. Jest tak ważny, że ujmę go w ramki:

Celem terrorystów jest terror. Innymi słowy, zależy im, abyś się bał/a. Wobec tego Twoim obywatelskim – ba! człowieczym – obowiązkiem jest się nie bać.

Za każdym razem gdy po udanym bądź nieudanym (zwłaszcza po takim) zamachu media nagłaśniają sprawę a politycy rozkręcają machinę strachu – za każdym razem jest to zwycięstwo terrorystów. Dzięki mediom i politykom osiągnęli swój cel. Nie pozwól by terroryści wygrali. NIE DAJ SIĘ STERRORYZOWAĆ. I nie mówię tu o terrorystach – mówię o naszych władzach, które mają nam służyć i nas chronić. Tak jak mieli to robić w przypadku Grenfell Tower.

[Ilustrcja wpisu: Natalie Oxford]

1 Firma ją przeprowadzająca już kilka godzin po pożarze usunęła wszelkie wzmianki o niej ze swojej strony internetowej. Oto odwaga cywilna w XXI wieku.

2 Zastanawia mnie tylko dlaczego nie poszli do straży pożarnej, by ci przeprowadzili audyt budynku. Może nie chcieli znaleźć się na ulicy, podczas gdy wieżowiec zostaje uznany za nienadający się do zamieszkania a spółdzielnia przez kolejne kilka lat uparcie opiera się wszelkim naciskom, by spełnić najbardziej podstawowe zasady bezpieczeństwa?

3 Ale jak poszedłem zbierać linki, to znalazłem właściwie tylko dwa z ciągu ostatnich kilku miesięcy. Może za mało się staram. A może za mało mi zależy.

4 Mała dygresja: wskazane jest by nie nazywać terrorystów mianami, które byliby skłonni uznać za gloryfikujące, jak „islamski ekstremista”. Dla nas to obelga; dla nich – powód do dumy. Co gorsza, w naszych ustach brzmi to jak objaw frustracji i bezsilnej złości, co tylko dodaje im wiatru w żagle. „Frajer” opisuje ich znacznie bardziej zgodnie z prawdą i raczej nie daje im powodu, żeby się tym określeniem chwalić. Myślisz, że to głupie? To czas sobie uświadomić, że współczesna wojna to w 90% wojna psychologiczna. Patrz też: Daesh.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s