Od ogarka świecy do jet lagu

Wstałem w niedzielę rano, spojrzałem na zegarek w telefonie i sapnąłem niezadowolony, że tak długo spałem.

Po południu skorzystałem z zaproszenia do znajomych na obiad. Siedziałem, zerkając od czasu do czasu na zegar ścienny i kalkulując, że wróciwszy do siebie będę miał jeszcze chwilę zająć się jakimiś sprawami.

Wieczorem dotarłem do siebie, siadłem przed komputerem i ze zdziwieniem stwierdziłem, że wbrew przewidywaniom, czasu mam w sumie na odebranie poczty i wyszykowanie się spać.

Przed spaniem przejrzałem nagłówki wiadomości (współczesna prasa tylko do tego się nadaje), z których dowiedziałem się, że minionej nocy ma być zmiana czasu na letni. Chociaż tego już się byłem domyśliłem.

Poinformowałem też znajomych, że zapomnieli przestawić zegar.

To zaledwie godzina, ale jet lag jednak jest. I po co? Czemu ciągle się upieramy przy tym pomyśle, który był idiotyczny nawet jako akt desperacji dogorywającego cesarstwa niemieckiego, kiedy to nawet oszczędzenie kilku ogarków świec zaczęło mieć materialne znaczenie?

3 uwagi do wpisu “Od ogarka świecy do jet lagu

    1. Raczej już nie będą mieli okazji pod swoim szyldem się dostać do sejmu, ale któż to wie. Tak czy siak pewnie jakaś inna partia to przegłosuje tak ja kto się dzieje w innych krajach (chyba Rosja?).

      Polubienie

      1. No zobaczymy, PSL zawsze jakoś pływał na powierzchni :) W każdym razie, dzięki nim wizja porzucenia tej zmiany czasu stała się realna.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s