Pewnego popołudnia w korpo-kuchni

Siadam naprzeciwko dużego telewizora w kuchni w pracy, na którym nieustannie leci BBC, a tam Biedroń.

Dysonans poznawczy. Gapię się i widzę machające biało-czerwone flagi. Aha. Ejże! Ale co łone tam robio? O co kaman?

No tak, wydarzenie! Ale nie zorientowałem się czy wydarzeniem tym jest jego nowa partia i on jako on, czy też to, że on jako gej wybił się w faszystowskim kraju? Wszak Polska ma bardzo… ciekawą reputację w świecie ostatnio.

2 uwagi do wpisu “Pewnego popołudnia w korpo-kuchni

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s