Daenerys jest najpiększniejsza… martwa?

Jak tu napisać coś sensownego kiedy wokół szaleje huragan opinii na dany temat? Po co w ogóle coś pisać? Ale skoro napisałem coś już na temat przedostatniego sezonu, to raczej wypadałoby coś dodać o zakończeniu. Historycy przyszłości by toczyli zażarte spory na temat tego, co o nim sądzę, gdybym nic nie napisał. Miejmy litość nad historykami przyszłości.

W ostatnim odcinku doganiałem powoli sezon 7. i załamywałem ręce nad tym, co się stało z tym niegdyś fajnym serialem. Znajomi, widząc to, powiedzieli: „Hahahahah to co powiesz o Dance w ostatnim sezonie :D”. A że siedzę na zwolnieniu (złapać zapalenie oskrzeli w taką pogodę to trzeba mieć talent) to dociągnąłem ostatnie odcinki i mogę już powiedzieć co o niej powiem.

I oto co mam do powiedzenia: może jestem psychopatą, ale jej nagłe przejście na ewidentnie ciemną stronę i anihilacja milionowego miasta ani mnie nie zdziwiły ani nie zszokowały (no dobrze, to drugie może trochę). Jeśli chodzi o zwroty akcji kończące się krwawą łaźnią, to był bardzo satysfakcjonujący moment, muszę przyznać. Nie odebrałem tego jako zdrady jej charakteru, tylko bardziej na zasadzie, że w końcu jej rodzina ma historię chorób psychicznych, czyż nie? W oczywisty sposób oszalała i zaczęła pleść jakieś bzdury o wyzwalaniu ogniem i mieczem. Bądź co bądź było już widać jak palma jej odbija od momentu gdy tylko przybyła do Westeros. Ale było to też widać już wcześniej, gdy z jednej strony szafowała retoryką zrywania kajdanów, a z drugiej wobec wszystkich przeciwników stosowała brutalne rozwiązania siłowe. Przyznajcie się, że nie zwróciliście na to uwagi, bo cieszyliście się że „ci źli” zasłużenie oberwali. Tyrion i Varys też dali się zaślepić. I my wszyscy też, skoro Daenerys stała się ikoną feminizmu…

Problem z tym, na co zwróciło uwagę wiele osób przede mną, jest taki, że rozegrało się to trochę za szybko. Twórcy się zmęczyli serialem (to po co się za niego brali, skoro było wiadomo że to potrwa tyle czasu, i jeszcze go przedłużali sezonami w których „niewiele się działo” (chociaż ja nigdy na to nie narzekałem)??) i chcieli się z niego wyplątać możliwie najszybciej. Myślę że powinni byli jednak podejść do sprawy z większym szacunkiem. Nawet jeśli – jak napisałem wcześniej – nie mają wizji Martina (chociaż podobno zdradził im on swoją wizję zakończenia) ani jego wyobraźni.

Problem z tym też, że… logika nie powróciła do serialu. Mnie osobiście najbardziej zastanawia to, że po Bitwie o Winterfell armie Daenerys i Północy były wykończone i zdziesiątkowane… a mimo to miały dość siły by przemaszerować pół kontynentu i niemal bez wysiłku wtargnąć do wielkiego, dobrze ufortyfikowanego miasta. Złota Kompania okazała się kiepskim żartem. Armia Daenerys po rozbiciu jej floty była osłabiona i podatna na atak – i sobie tak biwakowała pod murami, w miejscu niemożliwym do obrony, nie wiadomo jak długo bez żadnej zaczepki ze strony obrońców miasta.

Z jednej strony dowiadujemy się, że Skorpion (ta ciężka balista) jest śmiertelnym zagrożeniem dla smoków, a z drugiej widzimy jak Daenerys z palcem nie powiem gdzie zniszczyła wszystkie i na flocie, i na murach miasta. Skad oni w ogóle tyle ich wzięli? Jak można ją przeładować tak szybko by po pierwszej salwie nie były kompletnie bezbronne? I jak w ogóle można było nie zauważyć, że poniżej jest flota przeciwnika, i to na tyle blisko że trafiła nie raz, a trzy razy jednego smoka??

No i Bitwa pod Winterfell… Pokaz szczytowej niekompetencji dowódców (żadna nowina, niestety). A zakończenie wątku umarlaków – bez sensu i wyjaśnienia po co on w ogóle był.

I tak dalej, i tak dalej.

Ale, mimo wszystko, na samo zakończenie nie narzekam ;)

Jedna uwaga do wpisu “Daenerys jest najpiększniejsza… martwa?

  1. Zapomniałem napisać: okazuje się, że smoki wcale głupie nie są. Co w sumie nie powinno dziwić, bo kto powiedział że gad wielkości Boeing 747 musi mieć ptasi rozumek? Czy to w ogóle są gady? No, w każdym razie Drogon słusznie wykoncypował że właściwym winowajcą śmierci Daenerys jest tron, a nie John. Zresztą, jeśli John rzeczywiście jest Targaryenem, to i tak jest niepalny ;)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s