Przepraszam, czy pan(i) jest botem?

Mam konto na portalu o nazwie na T. Formalnie jest to portal społecznościowy, ale ja tam po prostu gapię się na ładne obrazki i tyle. A że jestem stary skąpiec, mam konto darmowe; na szczęście reklamy są anihilowane przez odpowiednie rozszerzenia przeglądarki, ale nie chronią mnie one przed „treściami promowanymi”. A treści promowane dla mnie mają głównie postać jakichś zbalzowanych i zdołowanych małolatów umieszczających niezwykle głębokie treści, przy których stary bon mot z czasów mojej młodości, że „życie jest jak papier toaletowy – długie, szare i do dupy” (to było w czasach kiedy papier toaletowy – popularnie zwany „srajtaśmą” – był faktycznie szary), jawi się jako arcydzieło przenikliwości. Coś jak, powiedzmy, „jestem zmęczona ale w nocy nie śpię”, albo „chciałam tylko żebyś mnie kochał”, i w ten deseń. Z czasem przestałem klikać przycisk „a kysz!”, bo te wspaniałe mądrości i tak zawsze wracały. Starałem się więc je zwyczajnie ignorować („jestem nimi zmęczony, po prostu zmęczony”, uzywając ich języka). Dlatego tak długo zajęło mi skojarzenie, że to muszą być boty.

Bo to są boty, prawda?

Trudno mi sobie wyobrazić żeby coś tak sztampowego, bezosobowego i nieosobistego było produkowane przez autentyczne małolaty. Fakt, nie mam zielonego pojęcia o tym jak myślą dzisiejsze małolaty, ale jednak. Swoją drogą, też kiedyś taki byłem – przestałem kiedy zetknąłem się z innymi podobnymi typami i dotarło do mnie jakie to jest beznadziejnie, kretyńsko idiotyczne i obrzydliwe. Nie mówię tu o autentycznej depresji, tylko o ludziach, którzy chcą uchodzić za takich zmęczonych życiem chociaż gówno o nim wiedzą. O pozerach, innymi słowy.

No a skoro takie treści są produkowane maszynowo przez boty, to nasuwa mi się pytanie: po kiego chuja?? Czy to jest jakaś zorganizowana kampania żeby wpędzić naszą młodzież w kliniczną depresję? Żeby się wszyscy pozabijali? Czy to jest zwyczajna odpowiedź podażowa na istniejący popyt, czy stwarzanie popytu?

Nie wiem, nie wiem, nie wiem. Ale świat, który stworzyliśmy dzięki internetowi coraz bardziej mnie przerasta1.

(Wintermute? Czy to ty?)

[Aleternatywne tytuły: „Z kamer(k)ą wśród botów”; „Tańczący z botami”; „Ja, bot” – porzuciłem je wszystkie bo sugerowały jakąś głęboką treść, solidny kawał dochodzenia dziennikarskiego czy coś w tym rodzaju. Ja przynajmniej jestem szczery że piszę same głupoty ;)]


1 Pierwotnie było „przeraża”, ale brzmiało za bardzo jak biadolenie starego zgreda. Którym być może już jestem. Ale mniejsza.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s