Kilka spostrzeżeń muzycznych w których ostre słowa pod adresem Tool (10 powodów dla których nie uwierzysz co napisałem!!)

Tool Inoculum: Tego się obawiałem. Zwykle jak ktoś męczy jakieś dzieło dłuższy czas, to nie jest to moim zdaniem najlepszy znak. Wiem to po sobie. (Tylko że w moim przypadku trudno mówić o jakichś „dziełach”.) Zwykle takie męczenie oznacza że po prostu rzecz się nie klei. Wiadomo że perfekcjonista nigdy nie będzie do końca zadowolony, ale jednak. To zdecydowanie zły znak. I, ośmielony opinią właściwie każdego, kogo znam, stwierdzam, że już się przyzwyczailiśmy do świata bez [nowego] Toola i w sumie chyba by nie zaszkodziło gdyby tak pozostało. Na pewno nie jest to coś, co sprostałoby oczekiwaniom po tak długim czasie. Raczej nie jest to coś na co warto było tyle czasu czekać. Tool się skończył na 10,000 Days!! ;) A merytorycznie? Jadą raczej Lateralusem. Jest wszystko czego można się spodziewać po Toolu. I… to chyba wszystko? ;)

Lawbreed: Kolejna płyta, której premiera totalnie mi umknęła, chociaż zespół znam i cenię. Inna sprawa, że od poprzedniej minęło trochę czasu (7 lat!) i zwyczajnie o zespole… zapomniałem. Nie wygląda na to, żebym kiedyś o nich wspominał na tym blogasku, więc: NeWBReeD (tak się malują) to techniczny metal z alicjowymi ciągotami. Dobre bo polskie! Czasami trochę przesadzą z tym i owym, ale generalnie miłe dla mego ucha. Duża przerwa między płytami (zresztą może oni coś tam wydawali po drodze, tylko nie da się tego znaleźć?) oznacza jednak też większe zmiany stylistyczne. Zabrzmiało to trochę negatywnie, ale zmiany takie nie są: jest spokojniej, wolniej, troszeczkę ciszej (ale tylko troszeczkę); szarpane rify pozostały, alicjujący wokal też; a więcej jest klimatu, kosztem ostrej jazdy bez trzymanki. Generalnie, myślę, in plus.

Nieblindead: Trochę się wylało hejtu na tą najnowszą płytę Blindead. Mi tam się przyjemnie słucha, mimo że to dość radykalne odstępstwo od blindeadowego kanonu – czego sprawcą niewątpliwie jest Nihil – ale nie da się uniknąć skojarzeń z pewną taką jedną małą płytką pewnego znanego zespołu thrashowego. Powtarzam: mi się to przyjemnie słucha, takie bardziej transowo-ambientowe. No ale. Ale może powtórzę jeszcze raz………..

Jedna uwaga do wpisu “Kilka spostrzeżeń muzycznych w których ostre słowa pod adresem Tool (10 powodów dla których nie uwierzysz co napisałem!!)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s