I co potem?: ropne addendum

We wczorajszym wpisie stwierdziłem, że może się okazać, że koronawirus uratuje cywilizację. Teraz zaś im więcej się dowiaduję o stanie rynku ropy naftowej, tym bardziej wydaje mi się, że będzie to nie-święta trójca (trujca?): koronawirus, Rosja i Arabia Saudyjska.

Co się obecnie dzieje na rynku ropy naftowej to jest to: Rosja i Arabia Saudyjska się pokłóciły o strategię „zarządzania” rynkiem (czyli kwestię utrzymywania cen ropy na sztucznie wysokim poziomie) i zamiast zareagować na dramatyczny spadek zapotrzebowania (nawet o 20%!!) równie dramatycznym spadkiem podaży, wszczęły wojnę cenową o udział w rynku. Co to znaczy? To znaczy że zamiast wyrównywać podaż do popytu (w dół), wypychają na rynek coraz więcej ropy. Wkrótce doprowadzi to do tego, że już nie będzie gdzie przechowywać tej nadwyżki i producenci znajdą się w kropce, bo w tej sytuacji nie już ma siły – trzeba przestać produkować natychmiast. Już teraz w niektórych miejscach ceny ropy spadły poniżej zera – co znaczy, że producenci płacą odbiorcom za to, żeby wzięli ropę i zrobili z nią cokolwiek.

Kiedy trzeba będzie natychmiastowo zatrzymać produkcję, trzeba będzie to zrobić na poziomie źródła, czyli szybów naftowych. Niektóre z nich można relatywnie łatwo potem uruchmomić (złoża morskie, a w szczególności łupki, niestety), ale w przypadku starszych, w większości wyeksploatowanych złóż to nie wchodzi w rachubę, bo taka jest natura geologii. Tak więc część zasobów zostanie trwale zniszczona, część będzie się odradzać powoli, a najszybciej zareagują te najbardziej szkodliwe dla środowiska. Kiedy zapasy się wyczerpają, ceny ropy poszybują ostro do góry i albo się obudzimy z ręką w nocniku, albo ruszymy głową i – jak sugerują sami analitycy zajmujący się rynkiem ropy – przerzucimy kapitał w stronę źródeł energii, które nie trują nas i planety, a do tego już są tańsze.

Tak że moje wrażenie jest takie: dziękujęmi Ci Rosjo, dziękujemy Arabio Saudyjska, za krótkowzroczność i chciwość i za zniszczenie przemysłu naftowego! Cmok, pozdrawiam.

[Źródło: publikacja informacyjno-analityczna mojego pracodawcy.]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s