Z gabinetu Freuda: szklane drzwi

Mój senny umysł wymyślił naprawdę durny teledurniej: dwie kobiety konkurują o to, która dostanie wymarzoną pracę – myk polegał na tym, że jedna miała wygląd „hireable”, a druga nie („unhireable”). Skrajny seksim, prawda? Ale z łatwością mogę sobie wyobrazić, że któraś z konserwatywnych sieci telewizyjnych w Stanach byłaby w stanie coś takiego wymyślić. No i mój senny mózg. Ale to nie jest clou tej koncepcji, więc proszę nie osądzać. Albowiem, po początkowych prezentacjach, rywalizacja rozpoczęła się na dobre. Kandydatki ruszyły biegiem w stronę drzwi biurowca…

Kto ostatecznie wygrał?

Otóż nikt. Drzwi były zamknięte… dla nich obu. Na nic zdało się szarpanie za klamkę.

Tak że był to chyba jednak komentarz społeczny: wiele zawodów nadal jest dla kobiet albo zamkniętych, albo mają one utrudniony dostęp. A może to tylko moja interpretacja w stanie czuwania, a tak naprawdę mój mózg nie jest taki oświecony? Kto wie skąd się biorą te obrazy, które widzimy w snach…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s